Województwo Śląskie

1. Wsparcie dla górnictwa

Górnictwo od zawsze było motorem napędowym regionu śląsko-zagłębiowskiego. Proces industrializacyjny Śląska i Zagłębia stymulował rozwój całej gospodarki regionu i sprawiał, że powiększała się liczba mieszkańców Śląska i Zagłębia. Po 1989 roku polskie górnictwo przeszło szereg tak zwanych „reform”, które przyniosły negatywne skutki dla gospodarki regionu i dla rozwoju społecznego zarówno w województwie śląskim i całej Polski.
Obecny rząd przeprowadził kolejne „reformy” górnictwa. Robił to jednak pod kontrolą Komisji Europejskiej i według jej wytycznych. Zamykał przy tym kolejne kopalnie – w tym KWK „Krupiński” w Suszcu, której likwidacja została uznana przez niezależnych ekspertów górniczych za błędną decyzję.
Zamykanie kopalń po 1989 roku prowadziło do pauperyzacji miast, w których funkcjonowały. Ostatnim takim negatywnym przykładem jest miasto Pszów w powiecie wodzisławskim, uznane niedawno  za jedno z najbiedniejszych miast w Polsce.
Samorząd nie ma bezpośredniego wpływu na to, co się dzieje w górnictwie, to jednak nie usprawiedliwia ignorowania tego tematu przez władze samorządowe. Trzeba zmienić dotychczasowe defetystyczne podejście sejmiku i reszty samorządu w województwie do spraw związanych z górnictwem.
Rolą samorządu wojewódzkiego powinno być:

  • Wywieranie politycznej presji na władze centralne w kwestii kreowanie polityki energetycznej (w tym związanej z górnictwem), oraz wskazywanie odpowiednich kierunków rozwoju górnictwa, a nie tylko bierne przyglądanie się jego wygaszaniu
  • Współpraca z resztą samorządu terytorialnego w celu zapobiegania negatywnym skutkom społecznym i ekonomicznych w miastach oraz gminach, gdzie znajdują się nieczynne już kopalnie
  • Wspieranie gmin i miast, które zamknięcie kopalni doprowadziło do społecznego i ekonomicznego upadku

2. Metro dla Katowic

Metropolia Śląska jest największym skupiskiem Polaków na świecie, a jej stabilny, zrównoważony rozwój jest kwestią o niezwykłej wadze. Do dziś funkcjonują jednak społecznie stereotypy, związane z jej przemysłowym charakterem, które hamują niezbędne w dzisiejszych czasach rozwiązania infrastrukturalne.
Jednym z przykładów jest przekonanie o braku perspektyw na bezkolizyjną, szybką kolej miejską, potocznie zwaną metrem. Dość częste na Śląsku tąpania i zagrożenia naturalne rodzą powszechną obawę o bezpieczeństwo takiego projektu. Równolegle naukowcy z Politechniki Śląskiej przekonują jednak, że są w stanie zaprojektować techniczne rozwiązania zabezpieczające tunele przed szkodami górniczymi, a metro na Śląsku nie musi być metrem wyłącznie podziemnym. Przekonują również, że dla transportu publicznego nie ma innej alternatywy niż nowoczesna,szybka,  bezkolizyjna kolej o dużej częstotliwości.
Metropolia Śląska potrzebuje metra, a naturalnym miejscem na rozpoczęcie tej budowy jest stolica województwa. Obok rozwijającej się infrastruktury drogowej w Katowicach brakuje udrożnienia południowych dzielnic miasta z jej centrum i z pozostałą częścią aglomeracji. Umiejętnie zaprojektowane  metro to również szansa dla uatrakcyjnienia Katowic, która może nawiązywać do architektury kosmicznej miasta z lat 50.-70. XX wieku. Spełnia również oczekiwania ekologiczne mieszkańców regionu.

3. Modernizacja infrastruktury kolejowej

Województwo śląskie pod względem liczby mieszkańców jest drugim w Polsce, a pod względem gęstości zaludnienia – pierwszym. Oznacza to, że potrzeba usprawnienia komunikacji w naszym regionie pozostaje priorytetowym zadaniem dla wszystkich jednostek samorządowych.
Dalszej modernizacji wymaga cały czas infrastruktura kolejowa. Ciągle występuje problem nieczynnych dworców kolejowych, a niekiedy ich zupełny brak – jak ma to miejsce w Jastrzębiu Zdroju. W tym celu musi być zintensyfikowana praca na szczeblu wojewódzkim, ale także centralnym przy jednoczesnej współpracy między nimi. Efektywniejszy i odbiurokratyzowany musi być proces przekazywania nieczynnych dworców w ręce samorządu. W dalszej kolejności samorządy jednak muszą mieć środki, aby przeprowadzić ich niezbędną modernizację.
Kierunek adaptacji budynków po PKP musi też iść w stronę ekonomicznej odpowiedzialności – zwłaszcza pod względem maksymalnego wykorzystania odzyskanych nieruchomości dla celów prywatnej działalności gospodarczej (sklepy, kioski itd.).
Poprawa infrastruktury kolejowej musi także służyć zwiększeniu liczby połączeń kolejowych, nie tylko pomiędzy danymi miastami, ale także subregionami województwa śląskiego. Już teraz zwiększono połączenia pomiędzy Rybnikiem a Wodzisławiem. Jednak podobnych potrzeb w województwie śląskim jest więcej. Większa liczba połączeń kolejowych pomiędzy większymi miastami to również szansa dla prowincji śląsko-zagłębiowskiej.
Zwiększenie liczby połączeń kolejowych również wpisuje się w realne działania antysmogowe.

4. Śląsk jako część Polski

Szanujemy dziedzictwo historyczne Górnego Śląska: mozaikę kulturową narodów, których tradycje i kultura współtworzyły nasz region przez wieki. Chcemy wraz ze wszystkimi mieszkańcami regionu budować wspólną przyszłość w oparciu o tradycyjne fundamenty śląskiej świadomości: pracę, rodzinę i wiarę chrześcijańską. Dlatego przeciwstawiamy się ruchom i inicjatywom antagonizującym Ślązaków na bazie współczesnych sztucznych tworów narodowościowych budowanych w oparciu o źle rozumianą spuściznę kulturową.
Jako ideowi spadkobiercy myśli polityczno-społecznej Wojciecha Korfantego za dominującą i nadrzędną na Śląsku uznajemy kulturę polską. W pamięci i uznaniu bohaterskiej walki powstańców śląskich poczuwamy się do obowiązku obrony dominującego charakteru kultury Polskiej przy jednoczesnym szacunku do mniejszości zamieszkujących współczesne województwo Śląskie.
Szanujemy dziedzictwo czeskie i niemieckie; oddajemy im należne miejsce w historii regionu. Pragniemy podkreślić że województwo śląskie składa się z wielu regionów, których tradycje muszą być docenione. Zagłębie, które na skutek zawirowań dziejowych trafiło ostatecznie w granice województwa śląskiego, wniosło niebagatelny wkład w kulturowo-społeczny charakter regionu. Ziemie cieszyńska i żywiecka wraz z ich tradycjami, obyczajami oraz historią są cennym elementem naszej świadomości regionalnej. Nie zapominamy o wielkim wkładzie kulturowym, naukowym i społecznym Kresowian. Wypędzeni ze swojej ojczystej ziemi osiedli na Śląsku, gdzie pomogli w budowie jego naukowej, ekonomicznej i społecznej potęgi. Ruch Narodowy chce wspierać kultywowanie tradycji, obyczajów oraz kultury wszystkich regionów województwa.
Ruch Narodowy chce, aby złożona historia Górnego Śląska była przedmiotem rzetelnych badań naukowych, dyskusji społecznych oraz fundamentem świadomości regionalnej. Nie chcemy natomiast, żeby stała się narzędziem politycznej walki dla różnej maści fałszywych idei i wypaczonego rozumienia śląskiego dziedzictwa. Znamy historię swojego regionu, utożsamiamy się z nią i chcemy, aby była ona znana oraz szanowana w całym kraju.

5. Wsparcie dla kształcenia zawodowego

Choć dawno nie było tak dobrej sytuacji na polskim rynku pracy, to aż 40 proc. absolwentów szkół zawodowych nie może znaleźć zatrudnienia odpowiedniego dla ich wykształcenia. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli o szkolnictwie zawodowym, główną przyczyną bezrobocia jest
niedopasowanie oferty szkół do potrzeb rynku pracy i niewystarczające warunki do nauki zawodu, co ma bezpośredni wpływ na poziom umiejętności pracowników po zawodówkach. Przyczyn dużego bezrobocia jest przynajmniej kilka. Kluczowym problemem jest to, że system edukacji nie nadąża za zmianami w przemyśle, a w szkołach zawodowych jest poważny problem z praktyką.
Problem polskiego bezrobocia polega na tym że statystycznie jest ono niskie, ale w rzeczywistości o wiele większe. Mamy spore bezrobocie ukryte na wsiach, gdzie nadal wiele młodych osób nie pracuje w rolnictwie ani żadnej innej branży. Najczęściej są to osoby zarejestrowane w KRUSie, a nie zarejestrowane w PUPie. Mamy sporo młodych emerytów w górnictwie,służbach mundurowych i kilku innych zawodach. Są jeszcze osoby będące na rentach – często byłyby one w stanie odnaleźć swoje miejsce na rynku pracy, ale polskie realia są dla nich tak nieprzyjazne, że wolą mieć kilkusetzłotową „zapomogę” niż podjąć aktywność zawodową.
Młodzi Polacy mają problem ze znalezieniem pierwszej pracy po szkole (po zawodówce, a także po studiach). W wielu przypadkach kończy się to emigracją. Z kolei ludzie 50+, dla których rynek pracy jest prawdziwym wyzwaniem, bardzo często decydują się, by pozostałe 5-10 lat do emerytury przetrwać „na zasiłkach”.
Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach przygotował „Barometr Zawodów 2018” dla woj. śląskiego. Wg raportu w II kwartale 2017 roku wśród pracujących według wieku najliczniejszą grupę stanowiły osoby w wieku 35–44 lat (29,4%). W dalszej kolejności były osoby w wieku 25–34 lat (27,6%) oraz osoby w wieku 45–54 lat (21,3%). Najmniejszą grupę tworzyły osoby w wieku 15–24 lat (6,5%). Wśród pracujących w II kwartale 2017 roku wykształcenie wyższe posiadało 641 tys. osób, policealne i średnie zawodowe 600 tys., a zasadnicze zawodowe 448 tys. Wykształceniem średnim ogólnokształcącym legitymowało się 145 tys. osób. Najmniej pracujących posiadało wykształcenie gimnazjalne i niższe (64 tys. osób). Według stanu na 30 września 2017 roku wysokość stopy bezrobocia w Śląskiem wynosiła 5,5% (kraj 6,8%). Województwo śląskie, wraz z województwem małopolskim,znajdowało się na drugim miejscu listy województw o najniższej wartości tego wskaźnika, tuż za Wielkopolską (4,0%). Utrzymuje się duże zróżnicowanie natężenia bezrobocia w naszym regionie. Dla przykładu w Bytomiu wynosi ono 10%, a w Tychach 2,7%.
We wrześniu 2017 roku do powiatowych urzędów pracy zgłoszono 18 989 informacji o wolnych miejscach pracy i miejscach aktywizacji zawodowej (we wrześniu 2016 roku – 16 454 oferty). W opisywanym okresie zgłoszonych zostało 2 774 ofert pracy subsydiowanej, co stanowiło 14,6% wszystkich ofert. Rok wcześniej odsetek ten wyniósł 17,8%. Nie wiemy, ilu pracodawców nie zgłasza zapotrzebowania do PUP i zdaje się na agencje pracy, oferty na portalach internetowych, czy tzw. pocztę pantoflową.
Grupa zawodów deficytowych zawiera profesje o najlepszych perspektywach zatrudnieniowych na rynku pracy. W tych zawodach zapotrzebowanie pracodawców będzie duże, a podaż pracowników chętnych do podjęcia zatrudnienia oraz mających odpowiednie kwalifikacje i umiejętności – mniejsza.
Na poziomie województwa najbardziej poszukiwani są pracownicy w branżach budowlanej, medycznej i gastronomicznej. Zauważalny jest także deficyt w grupie nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Wymagane są aktualne uprawnienia zawodowe, umiejętność przekazywania uczniom wiedzy praktycznej z zakresu nauczanego przedmiotu i znajomość nowoczesnych technologii. Tutaj można by zaktywizować osoby 50+, które nie mogą już pracować w swoim zawodzie. Niemożność ta wynika bardzo często ze stanu zdrowia, a nie z braku chęci. Osoby posiadające tak duże doświadczenie zawodowe mają ogromną wiedzę, która również jest deficytowa na współczesnym rynku pracy.
Ruch Narodowy proponuje dofinansowanie szkolnictwa zawodowego dla osób po szkole podstawowej i gimnazjum, a także kursy podnoszące kwalifikacje dla osób pracujących w zawodzie. Sejmiki wojewódzkie powinny w porozumieniu z pracodawcami stworzyć kompleksowy program kształcenia zawodowego. Oczywiście, wiązałoby się to obustronną lojalnością. Pracownik po odbyciu kursu nie mógłby zmienić pracodawcy przez okres przewidywany w umowie. Pracodawca musiałby dać pracownikowi czas na wdrożenie nowych kwalifikacji. Część z kursów miałaby charakter głównie praktyczny, ponieważ w wielu przypadkach to brak praktyki, a nie teoretycznej wiedzy jest przeszkodą do zatrudnienia pracownika.

6. Wsparcie rozwoju technologicznego

Województwo śląskie ze swym potencjałem ludnościowym, przemysłowym oraz edukacyjnym (37 wyższych uczelni) jest obszarem z potencjałem szybkiego rozwoju nowoczesnych technologii i innowacyjności. Tymczasem Polska na innowacyjność przeznacza zaledwie około 1% PKB, co niestety
jest jednym z niższych wskaźników w UE.
Rolą samorządu wojewódzkiego jest nadrabiać te zaległości. Nie można gonić rozwoju technologicznego, lecz trzeba iść z nim w parze. Inwestycje w nowoczesne laboratoria badawcze w instytucjach badawczo-rozwojowych, rozwój nowych obszarów wiedzy, szkolenie kadr naukowych są jednym z filarów przyszłego rozwoju gospodarczego województwa.
Baza naukowa na Śląsku i Zagłębiu jest na dobrym poziomie. Oprócz uczelni wyższych funkcjonuje kilka parków naukowych oraz instytucji okołobiznesowych. Tym wszystkim jednostkom należy się wsparcie, aby ich praca dotycząca innowacyjności przynosiła opłacalne dla regionu efekty.
Przemysł województwa śląskiego po 1989 roku został mocno zdrenowany przez (pseudo)reformy liberalne, jednak charakter industrialny naszego regionu został utrzymany. Celem nie powinno być tylko ratowanie tego, co zostało, lecz także udział w budowaniu nowych obszarów przemysłowych
opartych na nowoczesnych technologiach.
Śląski i zagłębiowski przemysł jest oparty w dużej mierze na energetyce węglowej. Od kilku lat trwa jednak stopniowa likwidacja przemysłu wydobywczego. W zamian często proponuje się nieefektywne ekonomicznie technologie pozyskiwania energii.
Dlatego postulujemy m.in. wsparcie dla prac nad zgazowaniem węgla pod ziemią. Wobec mieszkańców województwa śląskiego istnieje potrzeba zwiększenia świadomości dotyczącej zmian przemysłowych, jakie w najbliższych latach mogą spotkać nasz region.
Samorząd wojewódzki powinien również udzielać dalszego wsparcia przedsiębiorstwom, które w dużym stopniu wykorzystują nowoczesne technologie lub je tworzą.

7. Racjonalna polityka anty-smogowa

Skuteczność polityki antysmogowej w ostatnich latach zostawia wiele do życzenia. Wzrosły koszty ogrzewania dla mieszkańców gospodarstw domowych, a stężenie smogu w powietrzu nie zmalało.
Prowadzi to do wniosku, że polityka antysmogowa powinna być zracjonalizowana i uskuteczniona.
Sejmik wojewódzki powinien w tym zakresie współpracować z resztą jednostek samorządowych, m.in. w zakresie udoskonalenia komunikacji miejskiej, powiatowej i wojewódzkiej.
Potrzeba także większej i bardziej szczegółowej ewidencji potrzeb mieszkańców województwa w kontekście modernizacji domowych instalacji grzewczych i termoizolacji budynków mieszkalnych.
Nie można narzucać mieszkańcom naszego województwa nowych regulacji, a potem zostawiać ich samych z kosztami ich realizacji – wysokimi wydatkami na wymianę pieców CO, czy w ogóle zmianę sposobu ogrzewania domów.
W tym celu również trzeba zwiększyć efektywność działań Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Polityka anty-smogowa powinna być też cały czas korelowana z działaniami centralnymi w tym zakresie m.in. na gruncie legislacji i konsultacji oraz w procesie przekazywania środków finansowych.